NIEDZIELA 

7.00  transmisja Radio Plus   

9.00 dzieci  

11.00 Suma parafialna  

12.30

18.30 

Dni powszednie

7.00, 15.00, 18.30


KONTO PARAFII

37 1240 2920 1111 0010 2775 1531 

brygida@diecezjagdansk.pl   i   brygidaszwedzka@gmail.com  

BIURO PARAFIALNE 

WTOREK    16.00 -17.00 

ŚRODA       16.00 -17.00

CZWARTEK   19.00 -19.30

Parafia pw. św. Brygidy w Gdańsku

ul. Profesorska 17
80-856 Gdańsk
tel. +48 721 171 133

adres email: brygida@diecezjagdansk.pl

Konto bankowe:
PL 37 1240 2920 1111 0010 2775 1531

Aktualności

1 września 2022r.

Msza św. za Obrońców Poczty Polskiej

Msza św. za Obrońców Poczty Polskiej

Homilia wygłoszona 1 września 2022 roku podczas Mszy św.                              przy Pomniku Bohaterskich Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku

1.Wrzesień 1939 roku kojarzy się nam z dramatem II Wojny Światowej. 

Pierwszego września nasz Kraj został zaatakowany przez nazistowskie Niemcy, a 17 dni później – także przez Związek Sowiecki. 

Mimo bohaterskiego oporu nie zdołaliśmy obronić się z dwóch stron. 

Dwie najbardziej zbrodnicze ideologie, nazizm i komunizm, odebrały nam wolność, siejąc terror i śmierć na niespotykaną dotąd skalę. 

1 września 1939 roku, pracownicy Poczty Polskiej w Gdańsku, kierując się szlachetnym sercem i patriotyzmem, zapłacili cenę krwi. 

Chylimy czoła przed bohaterami! 

Czasem pojawia się pytanie: 

Jaki był sens obrony Poczty Polskiej tu w Gdańsku wobec przytłaczającej przewagi niemieckiego napastnika? 

Przecież pocztowcy osamotnieni w środku gmachu, z góry byli skazani na porażkę.

Odpowiedź jest jedna: Oni bronili Polski! 

Oni przeciwstawili się tym, których ogarnęło szaleństwo ideologii. 

A ideologie opierają się na prawdzie wymyślonej przez jakąś grupę społeczną, której celem jest osiągnięcie własnych, egoistycznych korzyści, często kosztem innych.

Obrońcy Poczty, chociaż po ludzku, doznali kaźni, to nadzieja ich jest pełna nieśmiertelności. 

Bo uczestniczą w życiu i zmartwychwstaniu Chrystusa.  

Wielu z nich, bo aż 51 (pięćdziesięciu jeden) – broniąc tutaj Ojczyzny, złożyło na jej ołtarzu swoje życie. 

Wśród nich 10-letnia dziewczynka Erwina Barzychowska, która zmarła wskutek oparzeń, wywołanych przez hitlerowskie miotacze ognia. 

Podzieliła los wielu swoich kolegów i koleżanek z bombardowanego Wielunia i innych miejsc, którzy zamiast radości pierwszego dnia nowego roku szkolnego, spotkali śmierć i łzy.

Ryszard Kapuściński, w książce pt. „Rwący nurt historii” odnotowuje ważne spostrzeżenie. 

Mianowicie, że początkiem każdej wojny, agresji jednego grupy społecznej przeciw drugiej, jednego narodu przeciw drugiemu, jest zmiana języka polegająca na manipulacji, redefinicji pojęć i używaniu takich słów, które usprawiedliwiają zabijanie.  

(Każda agresja człowieka zaczyna się od kłamstwa).

2. W odczytanej przed chwilą Ewangelii Pan Jezus wyjaśnia nam dokładniej piąte przykazanie dekalogu, które brzmi: „Nie zabijaj”. 

a/ Najpierw wskazuje, że: „Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”- bo gniew zabija.

Oczywiście, tu nie chodzi o taki gniew, który wyraża podenerwowanie, albo który jest naturalną reakcją, oburzeniem z powodu zaistniałego zła.  

Taki gniew widzimy czasem u samego Jezusa. Np. wobec tych, którzy bezcześcili Świątynię. 

Każdy przejaw Jego gniewu jest wyrazem troski o najwyższe dobro, o zbawienie, które zostało w jakiś sposób zagrożone.

Ale w wypowiedzi Jezusa dotyczącej piątego przykazania dekalogu chodzi o taki gniew, który niszczy środowisko życia. 

Jezus ma na uwadze taki gniew, który rodzi się w sercu opanowanym przez złość czy zawiść, a zwłaszcza w sercu nie umiejącym przebaczyć. Taki gniew zazwyczaj przyjmuje znamiona zemsty.   

Taki gniew bardzo łatwo może ogarnąć tego, kto się nie modli, albo tego, kto żyje tylko na zewnątrz, w sferze emocji. 

Taki gniew zakłóca środowisko życia i nikt w towarzystwie człowieka, który w taki sposób się gniewa, nie będzie się czuł bezpiecznie.  

b/ W dalszej wykładni piątego przykazania Jezus wskazuje na coś jeszcze bardziej niebezpiecznego. Zaznacza: „A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie.” 

Ten aramejski wyraz „raka” (reqah) oznacza: „głupi”, „nierozumny”, a w przekładzie potocznym brzmi: „pusta głowo”. 

Co w tym słowie jest złego? Jakie w nim kryje się niebezpieczeństwo zagrażające życiu? 

Na pewno nie chodzi o słowo „głupi”, które w potocznym rozumieniu czasami wymyka się nam dla opisania czegoś niedorzecznego – bądź to jakiegoś myślenia lub działania. 

Sam przecież Jezus w jednej z przypowieści mówi nie tylko o pannach mądrych, ale i głupich. 

A Autor Księgi Mądrości wprost nazywa głupimi z natury tych, „którzy z wielkości i piękna stworzeń nie rozpoznali ich Stwórcy”. 

W słowie „raka” nie chodzi o tego typu stwierdzenia opisujące jakieś głupie myślenie lub działanie.

Ale w tym przywołanym przez Jezusa epitecie „raka” chodzi o coś niezwykle niebezpiecznego. 

W czasach Jezusa to słowo miało określony cel.

Było używane po to, by pomniejszyć czyjąś godność, by niejako uprzedmiotowić go, aby można było łatwiej się nad nim znęcać lub go niszczyć.  

Psychologia społeczna nazywa to dehumanizacją.

Dehumanizacja to świadome używanie takich słów, za pomocą których pomniejsza się czyjąś godność, bo wtedy  łatwiej być wobec niego niegrzecznym, bezwzględnym, łatwiej ignorować jego prawa, znęcać się nad nim czy traktować go instrumentalnie. 

Oto przykłady takiego zjawiska.

W 1993 w Burundi wybuchła nienawiść plemienia Hutu do plemienia Tutsi. 

Prowokatorzy przemocy z plemienia Hutu, aby wzbudzić w nich jeszcze większą nienawiść, by łatwiej było zabijać członków plemienia Tutsi, nazywali ich „insektami”.

A z relacji amerykańskich kombatantów wojny w Wietnamie dowiadujemy się, że łatwiej było im znęcać się nad ludnością cywilną, gdy nazywali ich „żółtkami”.

Jezus przestrzega nas przed wypowiadaniem takich słów, które miałyby dehumanizować, czyli pomniejszać godność drugiego człowieka w tym celu, aby wzbudzać wobec niego kampanię nienawiści i pogardy. 

Dzisiaj funkcję słowa raka pełnią np. hejty. Ale też odpowiednikami dehumanizującego pojęcia raka są słowa, które coraz częściej pojawiają się w ustach jednych polityków przeciw drugim.

c/ Dalej, Jezus wyjaśniając piąte przykazanie, mówi: „A kto by swemu bratu rzekł «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego.” 

Słowo „bezbożnik” jest przekładem greckiego słowa „more”. 

To słowo nie opisuje niewiary w Boga, ale jest wyrazem tego, że komuś odmawia się Bożego obrazu (tzn. że jest „bezbożny”, czyli pozbawiony Bożego obrazu i podobieństwa do Boga). 

A więc nie jest człowiekiem. A skoro nie jest człowiekiem, to jest zwierzęciem, podobnym tylko do człowieka.

Dosłownie wyraz „more” oznacza to, co jest typowe dla natury zwierzęcia, co odzwierciedla „zwierzęcość”.    

Oczywiście, w tym słowie nie chodzi o porównywanie ludzi do zwierząt, jak to jest np w bajkach, gdzie pewne zachowania ludzkie opisywane są przy pomocy zachowań zwierząt. 

Zresztą i sam Jezus mówi do swoich uczniów: „bądźcie nieskazitelni jak gołębie, a roztropni jak węże”. 

Ale gdy ktoś mówił do kogoś: „more”- to znaczyło, „Ty jesteś tylko do człowieka podobny, ale ty nie jesteś człowiekiem” (Ty jesteś zerem).

To słowo było używane w tym celu, by zakwestionować czyjeś człowieczeństwo.

Jeśli oglądaliśmy film pt. „Misja”, to pamiętamy, ile misjonarze musieli się natrudzić, aby przekonać wielu Europejczyków, że mieszkańcy Ameryki Południowej noszą ten sam obraz Boga, co inni ludzie; że też są ludźmi.

Dzisiaj podobny problem jawi się w propagandzie popierającej zabijanie nienarodzonych, czy procedurę „in vitro”, w której, aby jeden człowiek mógł się urodzić żywy, to kilku musi zginąć (to są fakty medyczne).   

W tym kontekście odpowiednikami pojęcia „more” (bezbożny, czyli bez obrazu Bożego, bez tego co jest istotą człowieczeństwa) w tej narracji są np. określenia: „płód”, „zarodek”, odnoszone do człowieka w początkowej fazie jego rozwoju.  

Takie nazwy odnoszone do człowieka kwestionują jego prawdę, że jest obrazem Bożym i sprowadzają go do wartości jakiejś bliżej nieokreślonej istoty, którą w imię wolności, jeśli zajdzie taka potrzeba, to można pozbawić życia.

Takiego zdehumanizowanego człowieka, odartego z transcendencji, pozbawionego nadprzyrodzonej wartości, łatwiej jest niszczyć i zabijać.

W usłyszanej dzisiaj wykładni piątego przykazania dekalogu (które brzmi „nie zbijaj”!) Pan Jezus przestrzega nas, że język może być groźniejszy nawet od broni masowego rażenia, jeśli pozbawiony jest prawdy i miłości. 

Dlatego każda wojna zaczyna się od używania takiego właśnie języka, także ta, która toczy się na Ukrainie. 

Rosyjska propaganda wmawia światu, że rosyjskie wojsko poszło na Ukrainę zanieść tam upragniony pokój. 

A ilu to dzisiaj ludzi cierpi z powodu zdeprawowanej i cynicznej opinii publicznej wyrażanej w hejcie, który panuje w mediach społecznościowych. 

Ilu to z tego powodu traci nie tylko radość, ale i sens życia. 

Ilu to z tego powodu (zwłaszcza młodych ludzi) targnęło się nawet na swoje życie (bo można słowem zabijać jak nożem).

A ile to dzisiaj pojawia się fałszywych wiadomości (tak zwanych fake newsów), by kogoś zdyskredytować, poniżyć, odebrać dobre imię i zadać mu śmierć społeczną.

Do owych fałszywych wiadomości należą dzisiaj szczególnie  tzw. „fakty medialne”, czyli wymyślane kłamstwa, które często powtarzane zaczynają robić wrażenie prawdy. 

I zazwyczaj ci, którzy rzucają kamieniem na innych, sami w tym kamieniu ukrywają zło, które jest w ich sercach.

Nasz Zbawiciel uczy nas, że język posiada ogromną moc: może służyć prawdzie albo kłamać; może uzdrawiać albo ranić; może budować albo burzyć; może pocieszać albo zasmucać; może pomagać albo szkodzić; może wreszcie ocalić życie i może je zabić. 

Od sposobu używania języka zaczyna się pokój albo wojna.

Dlatego dzisiaj chcemy z pokorą prosić: Duchu Święty, naucz nas języka pokoju.  Amen.

 

pro

Liturgia słowa

Sentencja

Łaknienie sprawiedliwości: ósme błogosławieństwo.

Blaise Pascal

© Parafia pw. św. Brygidy w Gdańsku
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.